Dziś mamy:17 June, 2021

Valencia vs. Atlético – zapowiedź

Weekendowe zmagania w ramach 28. kolejki hiszpańskiej Primera División zamknie pojedynek Valencii i Atlético na Estadio Mestalla. Dla przyjezdnych z Madrytu będzie to już piąty mecz w przeciągu zaledwie 15 dni i jeśli chcą oni utrzymać czteropunktową przewagę nad trzecim w tabeli Realem, będą musieli pokonać będącą ostatnio w niezłej formie ekipę Gary’ego Neville’a. Rojiblancos podchodzą do meczu podbudowani powrotem Yannicka Carrasco, który w poprzednim starciu z Los Che strzelił bramkę na wagę zwycięstwa.

 

Po bardzo rozczarowującej końcówce stycznia, podopieczni Diego Simeone wzięli się w garść i z sześciu następnych spotkań wygrali cztery, po raz ostatni tracąc bramkę niemal 500 minut gry temu. Powrót na właściwe tory potwierdziła wygrana w zeszłotygodniowych derbach Madrytu i pewne zwycięstwo z Realem Sociedad trzy dni później. Zdaje się, że formę złapał również Antoine Griezmann, który w każdym z tych dwóch spotkań wpisał się na listę strzelców. Powrót Francuza do dobrej dyspozycji nastąpił w odpowiednim czasie, bowiem Los Colchoneros czeka bardzo trudny pojedynek z ożywioną ostatnio Valencią.

 

Początek sezonu nie był dla Los Che szczególnie udany i stwierdzenie to jest sporym eufemizmem. Trener Nuno Espírito Santo, dzięki któremu Los Murciélagos powrócili po kilku latach do rozgrywek Champions League, zupełnie stracił szatnię, a dysonans pomiędzy Portugalczykiem oraz jego podopiecznymi był widoczny gołym okiem i znajdował pełne odzwierciedlenie w boiskowej postawie piłkarzy Valencii. Pozaboiskowe wydarzenia takie, jak prowadzenie przez Petera Lima i Jorge Mendesa szemranych interesów na boku czy kontrowersyjne ustąpienie klubowych ikon z kluczowych stanowisk w strukturach klubu regularnie dolewały oliwy do i tak mocno podsyconego już ognia.

 

Remedium na całe zło, a przynajmniej jego część, miało być zatrudnienie nowego szkoleniowca, co pozwoliłoby na oczyszczenie atmosfery choćby na poziomie szatni. Portugalczyka pozbyto się ostatecznie pod koniec listopada i zaledwie trzy dni wystarczyły, by wyłonić jego następcę. Gdy już 2 grudnia ogłoszono nim Gary’ego Neville’a, cały światek piłkarski zaniemówił. Oto stery jednego z największych hiszpańskich klubów objąć miał zupełny żółtodziób, dla którego jedynym doświadczeniem trenerskim było asystowanie Royowi Hodgsonowi na ławce reprezentacji Anglii. Liga hiszpańska i Brytyjczycy nigdy nie stanowili zbyt dobrego połączenia, a mając w pamięci niedawne wyczyny Davida Moyesa w Realu Sociedad, ciężko było wróżyć byłemu obrońcy Manchesteru United sukcesy na ławce trenerskiej Los Che.

 

Początki 85-krotnego reprezentanta Anglii w pełni pokryły się z przewidywaniami większości obserwatorów. Na pierwsze ligowe zwycięstwo kazał on czekać kibicom aż 10 kolejek, w między czasie żegnając się z Copa del Rey absolutną kompromitacją, za jaką trzeba uznać porażkę 0-7 z Barceloną w pierwszym meczu półfinałowym. Dla wielu sympatyków Los Che nie było to jedyne 0,7 tego wieczora.

 

Gdy jednak spora część kibiców zaczęła tracić resztki cierpliwości, podopieczni Gary’ego Neville’a niespodziewanie złapali formę wygrywając cztery kolejne mecze – po raz pierwszy od niemal roku. Skromne zwycięstwa 2-1 z Espanyolem i Granadą pozwoliły wygrzebać się z dolnej części tabeli Primera División, jednak piłkarze Valencii większość „fajerwerków” pozostawili sobie na rozgrywki Europa League, w których w ramach 1/16 finału rozbili wiedeński Rapid aż 10-0 w rozłożeniu na dwa spotkania.

 

Kibice podekscytowani świetną mini-passą swoich ulubieńców zdawali się wybaczyć Anglikowi dotychczasową słabą postawę jego drużyny. Spotkanie z Athletikiem Bilbao brutalnie i bez ceregieli sprowadziło ich jednak dwie kolejki ligowe temu na ziemię. Piłkarze Los Che, którzy przez pierwsze 70 minut prowadzili z Baskami równy i zacięty bój mieli się wreszcie przełamać, ale zamiast tego spektakularnie skapitulowali, w ciągu siedmiu minut tracąc trzy bramki i ostatecznie rozjeżdżając się do domów z pustymi rękami. Bolesną porażkę z Lwami odbili sobie co prawda zwycięstwem 2-1 z Málagą trzy dni później, choć rezultat taki zawdzięczają w sporej mierze szczęściu – w tym przypadku uosobionemu w postaci Carlosa Kameniego, który strzelił najprawdopodobniej samobója sezonu.

 

Cztery dni później podopieczni Gary’ego Neville’a wracają na Estadio Mestalla wyjątkowo zmotywowani, by odpokutować kibicom niedawną kompromitację z Athletikiem. Wspomniany stadion nie jest dla Atlético obiektem zbyt szczęśliwym, o czym nie omieszkała przypomnieć oficjalna strona walenckiego klubu. Jak zauważa – ostatnie 12 ligowych wizyt Los Rojiblancos na Mestalla kończyło się dla nich zaledwie jednym zwycięstwem (w sezonie mistrzowskim), czterema remisami i aż siedmioma porażkami.

 

By znaleźć ostatnią z nich, nie trzeba szukać daleko, bo zaledwie do 7. kolejki minionego sezonu. Przeprowadzony wówczas przez Nietoperze „blitzkrieg” pozwolił w ciągu pierwszego kwadransa na trzybramkowe prowadzenie i definitywne zamknięcie przyjezdnym drogi do wywiezienia do Madrytu jakiegokolwiek pozytywnego rezultatu. Sportowa sytuacja obu klubów jest jednak obecnie zupełnie odmienna – to Rojiblancos okupują w tabeli pozycję wicelidera, a Valencia znajduje się niemal w samym środku stawki.

 

Pomimo niesprzyjających statystyk i niedawnej historii, piłkarze z Madrytu podchodzą do spotkania pewni siebie i pełni optymizmu dzięki imponującym zwycięstwom przeciwko Królewskim i Realowi Sociedad w dwóch ostatnich kolejkach. Co więcej, do składu meczowego powraca po kilku tygodniach absencji spowodowanej kontuzją Yannick Carrasco. Brak Belga w kilku pojedynkach mocno rzucał się w oczy – próżno szukać w szatni Atlético innego zawodnika, który mógłby Belgowi dorównać pod względem dryblingu czy szybkości. Kto wie, być może udział byłego piłkarza Monaco w spotkaniach z Villarrealem czy PSV pozwoliłby podopiecznym trenera Simeone na sforsowanie defensyw nadmienionych ekip i zakończenie pojedynków z nimi zwycięstwami.

 

22-letni skrzydłowy w swojej krótkiej karierze na Vicente Calderón zdążył już zajść Los Che za skórę, strzelając w poprzedniej z nimi potyczce po świetnej indywidualnej akcji bramkę, która okazała się później zwycięską. Powrót Belga nie jest jednak jedyną dobrą wiadomością dla gości. Szybkie osiągnięcie w meczu z Realem Sociedad we wtorek trzybramkowego prowadzenia pozwoliło trenerowi Simeone na ściągnięcie z placu gry Antoine’a Griezmanna, Diego Godína i Gabiego, dzięki czemu każdy z nich otrzymał przed meczem z Valencią zasłużony dodatkowy odpoczynek. Co więcej, cała trójka jest obecnie jedną kartkę od zawieszenia i argentyński szkoleniowiec musi być zadowolony, że trzem jego kluczowym piłkarzom udało się uniknąć wykartkowania i będą mogli oni wziąć czynny udział w niedzielnej potyczce z Los Murciélagos.

 

Obowiązki arbitra podczas będzie podczas niej pełnić Alfonso Álvarez Izquierdo. W bieżącym sezonie sędziował on jedno spotkanie z udziałem Atleti – domowe zwycięstwo 2-0 z Getafe we wrześniu. W minionej temporadzie czuwał nad boiskowymi wydarzeniami w domowym spotkaniu z Levante w styczniu 2015 roku, wygranym przez Los Rojiblancos 2-0, a także podczas przegranego przez nich 1-2 meczu z Realem Sociedad na Estadio Anoeta w listopadzie 2014 roku.

 

 

Forma drużyn – ostatnie pięć spotkań

 

Valencia – mecze u siebie:

2016.01.31 vs. Sporting Gijón 0-1 (Primera División)

2016.02.10 vs. Barcelona 1-1 (Copa del Rey)

2016.02.13 vs. Espanyol 2-1 (Primera División)

2016.02.18 vs. Rapid Vienna 6-0 (Europa League)

2016.02.28 vs. Athletic Bilbao 0-3 (Primera División)

 

Atlético – mecze wyjazdowe:

2016.01.20 @ Celta Vigo 0-0 (Copa del Rey)

2016.01.30 @ Barcelona 1-2 (Primera División)

2016.02.14 @ Getafe 1-0 (Primera División)

2016.02.24 @ PSV 0-0 (Champions League)

2016.02.27 @ Real Madryt 1-0 (Primera División)

 

 

Bezpośrednie starcia obu drużyn

 

Drużyny Valencii i Atlético w ramach Primera División rozegrały przeciwko sobie 151 spotkań, a ich bilans jest wyjątkowo wyrównany. 54 z nich zakończyło się zwycięstwem Los Colchoneros, w 40 padł remis, a w 57 komplet punktów zgarniali Los Che. Bilans spotkań w Walencji jest dla przyjezdnych z Madrytu o wiele mniej korzystny – wygrali oni tam zaledwie 19 z 75 meczów, 16-krotnie zremisowali i aż 40 razy uznać musieli wyższość lokalnych.

 

Diego Simeone i Gary Neville z wysokości ławki trenerskiej nigdy nie stanęli ze sobą w szranki, co jest dość zrozumiałe – posada w hiszpańskim klubie jest dla Anglika pierwszą taką w życiu, a jeszcze w listopadzie zeszłego roku na co dzień pracował on dla Sky Sports jako ekspert piłkarski. Nie oznacza to jednak, że nigdy nie spotkali się oni na boisku. Doszło do tego choćby w spotkaniu Argentyny z Anglią w ramach 1/8 finału Mistrzostw Świata w 1998 roku. Szkoleniowiec Atleti wykorzystał wtedy pełen wachlarz umiejętności aktorskich (z którym zasadniczo nie jest kojarzony) doprowadzając do wywalenia z boiska Davida Beckhama. Osłabiona grą w dziesiątkę przez niemal całą drugą połowę reprezentacja Three Lions nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i mecz zremisowany 2-2 przegrała ostatecznie podczas serii jedenastek.

 

Drużynę Nietoperzy w charakterze szkoleniowca popularny Cholo podejmował natomiast dwunastokrotnie. Zanotował w tym czasie sześć zwycięstw, cztery remisy i dwie porażki. Poniżej wypisano wszystkie oficjalne pojedynki z baskijską drużyną rozegrane za kadencji Argentyńczyka:

 

2012.02.05 – Atlético 0-0 Valencia (Primera División)

2012.04.19 – Atlético 4-2 Valencia (Europa League)

2012.04.26 – Valencia 0-1 Atlético (Europa League)

2012.11.03 – Valencia 2-0 Atlético (Primera División)

2013.03.31 – Atlético 1-1 Valencia (Primera División)

2013.12.15 – Atlético 3-0 Valencia (Primera División)

2014.01.07 – Valencia 1-1 Atlético (Copa del Rey)

2014.01.14 – Atlético 2-0 Valencia (Copa del Rey)

2014.04.27 – Valencia 0-1 Atlético (Primera División)

2014.10.04 – Valencia 3-1 Atlético (Primera División)

2015.03.08 – Atlético 1-1 Valencia (Primera División)

2015.10.25 – Atlético 2-1 Valencia (Primera División)

 

 

Kontuzje i zawieszenia

 

W środowym meczu z Málagą piątą żółtą kartkę w bieżącej temporadzie obejrzał José Gayà i nie wystąpi on w związku z tym przeciwko Atlético. 20-letniego Hiszpana na lewej obronie zastąpi najprawdopodobniej wypożyczony z Atleti Guilherme Siqueira. Trenowanie z grupą rozpoczęli Aymen Abdennour oraz Enzo Pérez i obydwaj mogą znaleźć się w kadrze meczowej na Atlético. Swój sezon zakończy najprawdopodobniej Zakaria Bakkali – zaufany lekarz belgijskiego skrzydłowego stwierdził niedawno, że jego pacjent powinien bezzwłocznie poddać się operacji chrząstki stawowej, co wiązałoby się z mniej więcej czteromiesięczną rekonwalescencją.

 

Z powodu problemów mięśniowych dwa ostatnie spotkania ligowe opuścić musiał Stefan Savić i również na spotkanie z Nietoperzami nie będzie on do dyspozycji trenera. Diego Godín wyleczył już uraz, przez który nie dane było mu dokończyć wtorkowego meczu z Realem Sociedad i powinien wrócić w weekend do wyjściowej jedenastki. Z tytułu otrzymania w meczu z Txuriurdin dziesiątego w tym sezonie żółtego kartonika, w niedzielę nie będzie mógł zagrać Augusto Fernández. Trenowanie z grupą rozpoczął wreszcie Yannick Carrasco, choć najprawdopodobniej rozpocznie on mecz na ławce. Lukę po wspomnianym Argentyńczyku zapełni wówczas Matías Kranevitter lub Óliver Torres, po przesunięciu do środka Koke lub Saúla Ñígueza.

 

 

Przewidywane składy

 

 

Transmisja na żywo: niedziela, 06 marca 2016, Eleven (od 20:30)

 

Retransmisje:

– niedziela, 06 marca 2016, Eleven Sports (od 23:00)

– wtorek, 08 marca 2016, Eleven (od 14:00)

– sobota, 10 marca 2016, Eleven Sports (od 05:00)



Share
0 0 Głos
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dylan
Dylan
2021 lat temu

Oblak – Juanfran, Gimenez, Lucas, Filipe – Gabi, Kranevitter, Koke, Saul – Vietto, Griezmann

Moya, Gamez, Thomas, Oliver, Carrasco, Correa, Torres

Godin poza kadrą meczową, bo ma sraczkę.

Smolek
Smolek
2021 lat temu

Kranevitter po raz pierwszy wychodzi w La Liga w pierwszej ’11’. Wcześniej dwukrotnie wychodził, ale w Copa del Rey.

Noel
Noel
2021 lat temu

Ogólnie skład w miarę wporządku tylko ten Vietto! Jego gra po prostu mnie nie przekonuje, moim zdaniem jest po prostu za słaby. Szczerze wolałbym żeby zagrał Correa, bo od Vietto to już nawet Torres będzie lepszy.

Jaro95
Jaro95
2021 lat temu

To bedzie powazny test dla Lucasa. Co do Vietto to nie przesadzalbym z ta krytyka i ostatnio pokazal sie z dobrej strony co nie oznacza ze nie wolalbym zobaczyc Correi

borda
borda
2021 lat temu

Ej kurna Mustafi miał nie grać.

Torres94
Torres94
2021 lat temu

@borda mi się oczywiście pojebało. Za to Gaya nie gra 😀

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Kurde Valencia mocny skład, bo bez Parejo

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Ktoś będzie tak miły i podzieli się linkiem? Bo mój strasznie muli

kczan
kczan
2021 lat temu

http://futbolhd.tv/stream1.php jakość średnia, ale nie tnie

kczan
kczan
2021 lat temu

http://looknij.tv/?port=eleven tu troszkę lepsza

Jaro95
Jaro95
2021 lat temu

Vietto WTF?

Korona
Korona
2021 lat temu

Wypierd…ać z tym Vietto…

white-ghost
white-ghost
2021 lat temu

Vietto 🙁 Ciekawe czy chłopak w ogóle trafia w bramkę na treningach, bo te strzały to co mecz takie same…

Jaro95
Jaro95
2021 lat temu

ANTEK!!!!!!!

kczan
kczan
2021 lat temu

Antoś perfekcyjnie <3

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Griezmann <3
@kczan dzięki bardzo 😀

N111
N111
2021 lat temu

w obecnej chwili od Vietto dużo lepszym wyborem byłby Leo Baptistao, ale mam nadzieję, że w przyszłości to odszczekamy jak to miało miejsce w wielu przypadkach 🙂

Korona
Korona
2021 lat temu

Griezmann się nie pier..oli. Nie potrzebuje superpozycji do strzału. Wali z czego się da i to procentuje.

Anduinne
Anduinne
2021 lat temu

Antułan zaczął strzelać w trudniejszych meczach 🙂

rampart902
rampart902
2021 lat temu

I uj. Po 1

Jaro95
Jaro95
2021 lat temu

Fuck :/

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Kurwa pisałem o Czeryszewie, jebany

kczan
kczan
2021 lat temu

Lucas 🙁

Korona
Korona
2021 lat temu

Nie wiem czemu, ale jakoś przeczuwałem, że z tej akcji padnie gol dla VCF, jeszcze jak piłka była na ich połowie.

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Ech jeszcze Siqueira podawał do Paco

kczan
kczan
2021 lat temu

gorąco się robi

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Ale kupę gra Lucas

andrzejBG
andrzejBG
2021 lat temu

Patrząc na Vietto mam wrażenie, że oglądam sam siebie- też nie potrafię grać w piłkę.

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Czeryszew taki dobry jest, czy nasza obrona tak ssie jaja bez Godina?

Jaro95
Jaro95
2021 lat temu

Lucas kompletnie nie radzi sobie z Czeryszewem a Vietto dzis wyglada jak dziecko zagubione we mgle

mangoł
mangoł
2021 lat temu

Jak Lucas ma tak grać, to w przerwie dawać za niego Carrasco, a na środek Saúl XD

kczan
kczan
2021 lat temu

co ten Vietto odpierdala najlepszego…

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Vietto chciał zabić kibiców :/

Remady96
Remady96
2021 lat temu

Błosze gdzie ten Vietto kopie tą piłkę….

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Jak tak dalej pójdzie to w przyszłym sezonie w Atleti chętnie widziałbym Torresa niż Vietto. Kibice w Madrycie będą zadowoleni.

Smolek
Smolek
2021 lat temu

Vietto celność strzałów to poezja.. Już celniej by strzelał Oblak..

Torres94
Torres94
2021 lat temu

W środku obrony nie mamy żadnej alternatywy i musimy liczyć na Oblaka, ale Vietto to jest do wyjebania od zaraz. Czasami żałuje że odszedł Jackson, a nie on bo jest równie mierny w naszej koszulce, a Cholo jest w niego ślepo zapatrzony, bo zagrał pół dobrego sezonu w Villarrealu.

cor72z
cor72z
2021 lat temu

Correa na drugą połowę i jedziemy. Oblakowi dzisiaj ten nasz młodziutki środek obrony popsuje staty. Gabi po raz kolejny pokazał, że rzut wolny dla nas to idealny moment by pójść się odlać, sięgnąć do lodówki po chłodny napój albo zawiązać pasek na klamce od drzwi i spróbować się powiesić.

Thorgal
Thorgal
2021 lat temu

1. Fajny meczyk, dobrze się to dziś ogląda

2. Pierwsze 25min w naszym wykonaniu bardzo dobre

3. Brak Godzina i Savic to zbyt wiele, Lucas jeszcze jest nieociosany

4. Podoba mi się Kranevitter. Świetny w odbiorze,znacznie poprawił grę defensywną i dyscyplinę taktyczną.

5.Vietto nie jest napastnikiem i nigdy nie będzie. Dla mnie to bardziej playmaker, tu poda w uliczkę, tam pójdzie na ścianę, sklepie fajnie. Jego strzały są tak mierne, a braki techniczne w tym aspekcie tak duże , że nie uda się już tego uratować.

Thorgal
Thorgal
2021 lat temu

Godzina hahaha, pieprzony tablet

Jaro95
Jaro95
2021 lat temu

Saul tez zaczal dostrzegac chujowosc Vietto

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Alves wymierzone podanie xD

Lamberry
Lamberry
2021 lat temu

Dawać Correę, bo nie da się zdzierżyć niemocy pod bramką Valencii.

kczan
kczan
2021 lat temu

kurwa nieee

Remady96
Remady96
2021 lat temu

Co oni kurwa wyczyniają…

Torres94
Torres94
2021 lat temu

Vietto ja pierdole

Remady96
Remady96
2021 lat temu

Po co Correa, lepiej Torres

white-ghost
white-ghost
2021 lat temu

Gietto nawet jak da dobry strzał to cuda w bramce muszą się dziać. Piłkarz przeklęty, może jakiś karny na przełamanie?

0
Chcielibyśmy wiedzieć co o tym sądzisz, zostaw komentarz!x
()
x