Julián Álvarez był jednym z zawodników Atletico Madryt, którzy odpowiadali przed mediami dwa dni przed pierwszym półfinałowym meczem Ligi Mistrzów z Arsenalem, który zostanie rozegrany w środę na Metropolitano. Napastnik zadeklarował ambicję pomocy drużynie w walce o finał i trofeum.
Stosunek do rywalizacji i podejście do dwumeczu
Julián Álvarez powiedział, że nie wie, kto jest faworytem w tym dwumeczu, i że zespół koncentruje się wyłącznie na swoich zadaniach i możliwościach. Zaznaczył, że to że są gospodarzami pierwszego spotkania może być zarówno zaletą, jak i wadą, a kluczowe będą detale.
Ważne jest, by rozegrać dwa dobre mecze, dodał, a pierwszy mecz przed własnymi kibicami ma dać Atletico przewagę, której piłkarze będą się starać zdobyć.
Motywacja po porażce w finale Pucharu Króla i sytuacja w lidze
Álvarez przyznał, że porażka w finale Pucharu Króla była bolesnym ciosem, ponieważ drużyna miała duże nadzieje. Podkreślił, że Atletico walczy we wszystkich rozgrywkach i mimo osunięcia w tabeli La Liga, zespół musi podnieść się po tej porażce i dać z siebie wszystko.
Napastnik przypomniał, że w analogicznym okresie w poprzednim sezonie Atletico nie uczestniczyło w walce o trofea, a obecna sytuacja jest lepsza. Dodał, że celem pozostaje sięganie po tytuły i że drużyna chce pisać historię klubu.
100. występ i przygotowanie personalne
Środowy mecz będzie dla Álvareza setnym występem w barwach Atletico. Zawodnik określił, że jest gotowy w 100% i że jego osobistym celem jest dać z siebie wszystko, by zaprezentować się dobrze i pomóc drużynie w zdobywaniu zwycięstw.
„Idealnym meczem byłoby zwycięstwo”, stwierdził, podkreślając, że jeśli zespół dotrze do finału, będzie to efekt rozegrania wszystkich możliwych spotkań w sezonie.
Plotki transferowe
Álvarez odniósł się także do trwających spekulacji transferowych. Przyznał, że stara się nie przywiązywać dużej wagi do plotek, które pojawiają się co tydzień, i że nie chce tracić energii na dementowanie kolejnych doniesień.
Nie poświęcam uwagi temu, co piszą w mediach społecznościowych, dodał, zauważając, że często kumulują się tam nieprawdziwe informacje.
