Harry Kane wspominał rozmowę z José Mourinho, podczas której powiedział, że chce zbliżyć się poziomem do Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego. Angielski napastnik opowiedział też o znaczeniu transferu do Bayernu Monachium i zmianach, jakie przyniosła mu przeprowadzka do Niemiec.
Rozmowa z Mourinho pomogła mu zrobić kolejny krok
Kane wrócił wspomnieniami do okresu wspólnej pracy z José Mourinho w Tottenhamie. Jak wyjaśnił przed meczem Bayernu z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów, w tamtym czasie czuł, że może jeszcze bardziej rozwinąć swoje umiejętności.
„Byłem na etapie kariery, na którym miałem poczucie, że wiele już osiągnąłem i prezentuję poziom, z którego jestem bardzo zadowolony. Wiedziałem jednak, że mogę zajść dalej. Czułem, że są elementy, które mogę poprawić, i chciałem w pełni wykorzystać swój potencjał” – powiedział.
„Rozmowa z José dotyczyła przede wszystkim tego, jak osiągnąć maksimum swoich możliwości. Pomógł mi i poczułem, że od tamtej chwili moja gra w pewnym stopniu się zmieniła. Dał mi więcej swobody” – wspominał napastnik.
Transfer do Bayernu był ważnym krokiem
Zdaniem Kane’a znaczenie dla jego rozwoju miało również przejście do klubu, który regularnie gra o najwyższe cele i zdobywa trofea. „Kiedy widziałem, jak Bayern regularnie występuje w wielkich meczach, zdobywa tytuły i strzela gole, wiedziałem, że w takim otoczeniu mogę pokazać poziom, jakiego wcześniej nikt nie widział” – stwierdził.
Anglik podkreślił, że transfer do Monachium latem 2023 roku był istotnym momentem w jego karierze. „To był bardzo ważny krok. Łatwo byłoby pozostać w strefie komfortu, gdzie wiedziałem, że zawsze będę grał, ale chciałem rzucić sobie wyzwanie i dalej się rozwijać” – wyjaśnił.
„Bayern zmienił moje życie zarówno na boisku, jak i poza nim. Przeprowadzka do innego kraju z rodziną, ciepłe przyjęcie i całe to doświadczenie są naprawdę niesamowite. Jestem bardzo zadowolony z tej decyzji” – dodał.
Kane o krytyce i uznaniu kibiców
Zapytany, czy angielskie media i kibice byli wobec niego niesprawiedliwi, Kane nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. „Nie jestem pewien. Wciąż jest wiele osób, które mnie szanują i doceniają. Każdy, kto zna się na piłce i ją rozumie, zawsze lubił sposób, w jaki gram” – powiedział.
„W mediach społecznościowych i wśród kibiców zawsze są krytycy. Przez długi czas nie zdobywałem trofeów z drużyną, więc niektórzy wykorzystywali to przeciwko mnie. Jednak osoby, które naprawdę rozumieją futbol, zawsze doceniały moje występy. Odkąd trafiłem do Bayernu, mam nawet poczucie, że uznanie dla mojej gry wzrosło” – podsumował.
