Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Atlético Madryt w 12. kolejce La Liga. Hansi Flick podkreślił, że zwycięstwo pozwoliłoby jego drużynie utrzymać pozycję lidera przed przerwą reprezentacyjną. Trener mówił też o sytuacji kadrowej i możliwym składzie.
Flick: Każdy mecz jest bardzo ważny
Atlético może sprawić Barcelonie problemy i w przypadku wygranej zepchnąć ją z pierwszego miejsca w tabeli. Flick przestrzegł przed wymagającym rywalem, ale zaznaczył, że do końca sezonu pozostało jeszcze wiele spotkań.
– Wszystkie mecze są bardzo ważne. W La Liga są trzy lub cztery znakomite zespoły, które dzieli niewielka różnica punktów, więc oczywiście zwycięstwo z Atlético jest istotne. Damy z siebie wszystko, ale do końca sezonu pozostało jeszcze dużo czasu. Jedziemy tam, żeby wygrać, choć wiemy, że czeka nas trudne zadanie. Atlético to fantastyczna drużyna, którą prowadzi świetny trener – powiedział szkoleniowiec.
Eric García i Andreas Christensen znajdą się w kadrze na mecz. Flick nie wykluczył, że pierwszy z nich pojawi się w wyjściowym składzie. Wciąż nie zdecydował natomiast, czy od początku zagra Frenkie de Jong, czy Marc Bernal.
– Jeszcze nie podjąłem decyzji w sprawie Frenkiego. Zawsze warto przespać się z taką decyzją. Znamy jego umiejętności, podobnie jak możliwości Marca, którego bardzo cenię. Frenkie może grać na różnych pozycjach. Być może ma większe doświadczenie, ale obaj dobrze czują się z piłką i są pewni siebie. Marc jest w bardzo dobrej formie i wie, gdzie powinien się znajdować. Cieszę się z niego, ale równie mocno z powrotu Frenkiego. Musimy wybrać właściwy skład – stwierdził Flick.
Sytuacja kadrowa Barcelony
Trener odniósł się również do krytyki dotyczącej jego reakcji na kontuzję Rodriego. Przyznał, że niektóre decyzje można oceniać inaczej z perspektywy czasu, ale podkreślił, że rozmawiał z zawodnikiem i wspólnie zarządzali sytuacją.
– Zawsze można zrobić coś lepiej. Rozmawiałem jednak z piłkarzem i wspólnie zajęliśmy się tą sprawą. Kiedy rozmawiasz z doświadczonym zawodnikiem, pytasz go o zdanie i jesteście zgodni, trudno zrobić coś więcej. Oczywiście, gdy znasz już konsekwencje, możesz pomyśleć, że dało się postąpić lepiej. To jednak przeszłość – powiedział.
Flick przekazał, że powrót Julesa Koundé do gry potrwa dłużej, niż początkowo zakładano. Barcelona będzie monitorować jego stan każdego dnia, a klub ma nadzieję, że obrońca wróci po przerwie reprezentacyjnej.
Szkoleniowiec ocenił również przygotowanie Fariñasa do gry na prawej obronie. Zaznaczył, że zawodnik wcześniej nie występował na tej pozycji, ale dobrze radzi sobie pod względem fizycznym, taktycznym i technicznym. Dodał, że piłkarz jest gotowy do gry z Atlético po dobrym występie przeciwko Aston Villi.
„Najważniejsze jest to, co wydarzy się jutro”
Flick nie przywiązuje wagi do wcześniejszych spotkań z Atlético i nie traktuje madryckiego zespołu jako szczególnie niewygodnego rywala.
– To już przeszłość i nie ma dla mnie znaczenia. Liczy się to, co wydarzy się jutro. Zmierzymy się z fantastyczną drużyną i musimy wygrać, żeby rozpocząć przerwę reprezentacyjną jako lider. Ważne, byśmy pokazali swoją siłę i jakość – podkreślił.
Trener Barcelony z zadowoleniem przyjął przedłużenie kontraktu przez Raphinhę. Nazwał go znakomitym piłkarzem i kapitanem zespołu. Wypowiedział się też o Anthony’m Gordonie, chwaląc jego utrzymywanie się przy piłce i poprawę formy w ostatnich meczach. Zaznaczył, że w pojedynkach jeden na jednego zawodnik mógłby czasem wykazywać się większym egoizmem.
Zapytany o Juliána Álvareza, Flick podkreślił, że to świetny piłkarz, ale obecnie reprezentuje Atlético. – Muszę koncentrować się na swojej drużynie. Nie lubię mówić o zawodnikach innych klubów. Jestem zadowolony z obecnej sytuacji w zespole i mamy wiele możliwości w ataku – zakończył.
