Atlético Madryt zremisowało u siebie z Villarrealem 2:2 w spotkaniu drugiej kolejki La Liga. Gospodarze prowadzili po trafieniu Marca Pubilla, ale Villarreal odwrócił losy meczu dzięki dwóm wykorzystanym rzutom karnym. Grające w osłabieniu Atlético zdołało jednak doprowadzić do wyrównania pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry.
Dwa rzuty karne dały Villarrealowi prowadzenie
Diego Simeone tym razem postawił na podstawowych zawodników. W poprzedniej kolejce przeciwko Máladze szkoleniowiec Atlético zdecydował się wystawić wielu rezerwowych i młodych piłkarzy.
Przed przerwą Villarreal stwarzał groźniejsze sytuacje, ale nie zdołał objąć prowadzenia. Po niemal godzinie gry wynik spotkania otworzył Marc Pubill. Mistrz świata z reprezentacją Hiszpanii popisał się znakomitym uderzeniem lewą nogą, dając Atlético prowadzenie 1:0.
Villarreal szybko odpowiedział. W 66. minucie nowy pomocnik Atlético, Morten Hjulmand, sfaulował Tajona Buchanana w polu karnym, a Gerard Moreno wykorzystał jedenastkę i doprowadził do remisu.
W 78. minucie goście otrzymali drugi rzut karny. Sędzia Alejandro Hernández początkowo nie dopatrzył się przewinienia, ale po interwencji zespołu VAR wrócił do sytuacji sprzed dwóch minut. Georges Mikautadze został wtedy popchnięty w polu karnym przez Robina Le Normanda. Arbiter wskazał na jedenasty metr, a dodatkowo pokazał hiszpańskiemu obrońcy bezpośrednią czerwoną kartkę. Mikautadze wykorzystał rzut karny i wyprowadził Villarreal na prowadzenie.
Atlético odrobiło straty mimo gry w osłabieniu
Atlético nie zamierzało się poddawać, mimo że musiało kończyć mecz w dziesiątkę. W 85. minucie Giuliano Simeone doprowadził do remisu po asyście Álexa Baeny. Dla syna Diego Simeone było to niezwykle ważne trafienie, które zapewniło madrytczykom jeden punkt.
Jednym z bohaterów gospodarzy został Jan Oblak. Bramkarz Atlético zanotował kilka kluczowych interwencji, a w doliczonym czasie gry zatrzymał Tajona Buchanana, który przy wyniku 2:2 znalazł się z nim sam na sam.
Julián Álvarez powrócił, ale został wygwizdany
W drugiej połowie na boisku pojawił się Julián Álvarez. Argentyński napastnik, który chce opuścić Atlético, po raz kolejny spotkał się z bardzo nieprzychylną reakcją kibiców. Fani zgromadzeni na Metropolitano wygwizdali go, gdy wchodził na murawę.
Álvarez nie wyróżnił się szczególnie podczas pobytu na boisku. Jego powrót do gry był jednak jednym z najważniejszych wydarzeń spotkania, obok dwóch rzutów karnych dla Villarrealu, czerwonej kartki dla Le Normanda oraz późnego wyrównania Atlético.
Así reaccionó el Metropolitano al regreso de Julián Álvarez. 🔊🔥#LALIGAenDAZN⚽️ pic.twitter.com/KvQctofaSk
– DAZN España (@DAZN_ES) August 23, 2026
