Dziś mamy: 3 July, 2020

Roman Kosecki

Roman Kosecki

Urodzony 15 lutego 1966 roku w Piasecznie, Roman Kosecki swe pierwsze kroki na drodze do barwnej piłkarskiej kariery stawiał w RKS-ie Mirków. Pierwsze kroki w profesjonalnej piłce nożnej stawiał w warszawskiej Gwardii Warszawa oraz Legii.

Następnym przystankiem w karierze popularnego “Kosy” było greckie Galatasaray SK skąd przeniósł się do Hiszpanii aby grać w Osasunie. W klubie z Pampeluny spisywał się na tyle dobrze, iż zwrócił uwagę prezesa madryckiego klubu, Jesusa Gila.

Na Vicente Calderón pojawił się w 1993 roku. Polak trafił na zły okres w Atlético. Miał zastąpić słynnego Paulo Futre, który Madryt zamienił na Lizbonę. Działało to z całą pewnością na niekorzyść polskiego skrzydłowego, bowiem Futre zapisał się na kartach historii czerwono-białych. Zastąpienie Portugalczyka było więc niełatwym zadaniem dla Koseckiego. Ponadto „Kosa” w Atletico pojawił się w momencie, w którym Jesus Gil z wielką regularnością przeprowadzał kadrową przebudowę i na otrzymanie drugiej szansy mało kto mógł liczyć.

Nad Manzanares spędził dwa kolejne sezony. Polak miał jednak pecha, gdyż zaraz po przeprowadzce do Nantes„Los Colchoneros” po raz dziewiąty zostali mistrzem Hiszpanii i zdobywcą Pucharu Króla.

Niemniej, „Kosa” cieszy się w stolicy dobrą sławą. Hiszpańscy kibice Atlético pamiętają Polaka przede wszystkim jako piłkarza piekielnie szybkiego, niosącego radość fanom. Mówiąc: Roman Kosecki od razu przypomina się opiewające w legendę spotkanie z FC Barceloną na Estadio Vicente Calderón (4:3), gdy Polak niemal w pojedynkę rozprawił się z katalońskim dream-teamem, w skład którego wchodzili m.in. tacy piłkarze jak KoemanStoiczkow czy Romario. Pierwsza połowa należała jednak do Dumy Katalonii prowadzącej po 45 minutach 0:3. Przed drugą połową Polak wraz z kolegami spodziewali się awantury w szatni ze strony ekscentrycznego prezydenta klubu Jesusa Gila.

– Przyszedł, myśleliśmy, że będzie nas wieszał. A tu zaskoczenie. Nie krzyczał, życzył dobrej gry. To nas podbudowało – wspominał Roman Kosecki. Polski skrzydłowy w tamtej partii dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Sam zresztą mówił, iż przeciwko Blaugranie grało mu się dobrze: „W meczach przeciwko Barcelonie zawsze byłem starannie kryty, ale udało mi się strzelać im bramki, (…) przeciwko Katalończykom zawsze lepiej mi szło.

– Poszliśmy do centrum miasta, pod Fontannę Neptuna. Tam czekali na nas kibice. Był szampan, jakaś kolacja, ale o balowaniu nie mogło być mowy. Trzy dni później graliśmy kolejny mecz – wspomina były reprezentacyjny piłkarz.

Bramki strzelone Barcelonie kibice Atletico pamiętają do tej pory. – Parę lat temu byłem w Madrycie. Mimo że mi się przytyło, to wciąż mnie tam pamiętają – mówił podczas jednego z wywiadów najlepszy piłkarz wśród polityków.

Aktualnie szlak Koseckiego przetarł Juanfran, który podobnie do Polaka, z Osasuny przeniósł się na Vicente Calderón. Przed hiszpańskim skrzydłowym, podobną drogę obrali w ostatnim czasie m.in. Raul Garcia czy meksykański trener – Javier Aguirre.

INFORMACJE:

Pełne imię i nazwisko: Roman Jacek Kosecki

Data urodzenia: 15 lutego 1966

Miejsce urodzenia: Piaseczno

Kariera: 278 meczów, 69 goli; 69 występów w reprezentacji Polski, 19 goli

Kluby: Gwardia Warszawa, Legia Warszawa, Galatasaray Stambuł, Osasuna Pampeluna, Atletico Madryt, FC Nantes, Montpellier HSC, Legia Warszawa, Chicago Fire