Dziś mamy:28 May, 2024
29.05.2024, g. 01:00
WNBA
Connecticut Sun vs Phoenix Mercury
Do meczu pozostało:
0dn.21godz.14min.
14.60 X0.00 21.20 Odbierz 630 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Na koncie Rojiblancos zostanie tylko połowa kwoty transferu Diego Costy

Jak wiadomo, od nowego sezonu Diego Costa będzie piłkarzem Chelsea. Londyński klub wykupił bramkostrzelnego napastnika Atlético płacąc wpisaną w umowie piłkarza klauzulę – 38 milionów euro. Niestety, tylko około połowa tej kwoty trafi na konto mistrza Hiszpanii.

Jak ujawnił hiszpański dziennik Marca połowa kwoty transferu zostanie podzielona pomiędzy trzy podmioty. Pierwszym z nich jest Jorge Mendes, futbolowy super-agent, na konto którego wpłynie 10% całej sumy. Dalsze 20% trafi do portugalskiej Bragi, która posiadała część praw do Brazylijczyka z hiszpańskim paszportem. Pozostałe ok. 20% przejmie fundusz inwestycyjny Quality, który również był współwłaścicielem karty zawodniczej Diego Costy.

Patrząc przez pryzmat tych faktów, nie może dziwić to, że Atlético niechętnie podchodziło do tematu sprzedaży bramkostrzelnego napastnika i chciało jak najdłużej zatrzymać go w Madrycie. Stało się jednak inaczej i włodarze finalisty ostatniej edycji Ligi Mistrzów mają ciężki orzech do zgryzienia. Za pieniądze, które otrzymają od Chelsea musza sprowadzić nowego napastnika, który godnie zastąpi Diego Costę i pozwoli klubowi utrzymać się na szczycie hiszpańskiego oraz europejskiego futbolu.

Los Rojiblancos mają jednak pewne doświadczenia w takiej transferowej materii, gdyż w ciągu ostatnich lat z klubu odchodziło wielu światowej klasy snajperów, a mimo to i tak udawało się znaleźć ich godnych następców. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce przed rokiem, kiedy musiano zastąpić Radamela Falcao.

Należy wspomnieć, że taki podział pieniędzy uzyskanych z transferów nie jest w Hiszpanii niczym zaskakującym. Z powodu nierównych podziałów pieniędzy z praw telewizyjnych wszystkie kluby, poza Realem i Barceloną, są zmuszane do swoistego kombinowania, które ma im pozwolić utrzymać jak najlepszych zawodników. To prowadzi do rozprzestrzeniania się funduszy inwestycyjnych oraz różnych agentów, którzy w zamian za udział w przyszłej sprzedaży zawodnika oferują pokrycie części kosztów jego zakupu.

Cała sprawa jest bardzo szeroko dyskutowana i stanowi poważny problem dla całej piłki nożnej. Podczas gdy w Hiszpanii kluby w pełni świadomie podpisują takie kontrakty, w angielskiej Premier League zostało to zakazane. Anglicy uznali, że takie działania prowadzą do transferowej patologii i zabronili podpisywania tego typu umów.



Share
0 0 Głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.

0
Chcielibyśmy wiedzieć co o tym sądzisz, zostaw komentarz!x