Dziś mamy:29 September, 2020

Łużniki gotowe na jutrzejsze spotkanie; Rubin Kazań nie lubi grać w stolicy

Łużniki są już praktycznie gotowe na przyjęcie piłkarzy Atletico Madryt i Rubinu Kazań. Jutro o 18:00 obie drużyny stoczą między sobą ostateczny bój o awans do 1/8 finału Ligi Europy. Niestety, nie należy się spodziewać tłumów na trybunach. Na mogącym pomieścić ponad 80.000 ludzi obiekcie prawdopodobnie zasiądzie co najwyżej 5.000 kibiców. Spowodowane jest to wieloma czynnikami.

 

Po pierwsze, w Rosji ogólnie przypada dość niska średnia liczby widzów na jeden mecz. Oscyluje ona w granicach 13.000 i jest to wynik porównywalny z 2. Bundesligą. Sporą przeszkodą dla fanów jest przede wszystkim pogoda (na przykład jutro ma być około -11 stopni) oraz bezpieczeństwo, które nadal nie jest w stu procentach zapewniane na rosyjskich stadionach. Ponadto, jutrzejsze spotkanie dla obu drużyn będzie wyjazdowym, gdyż Rubin Kazań ze względu na pogodę nie może zagrać u siebie w Tatarstanie. Tym samym liczba kibiców będzie mała, bo z Hiszpanii nie przyleci praktycznie nikt.

 

Podopieczni Kurbana Berdyeva nie mają najlepszych wspomnień związanych z Łużnikami. W fazie pucharowej dwóch ostatnich edycji Ligi Europy to właśnie na tym obiekcie musieli rozgrywać swoje domowe pojedynki. Sezon 2010/2011 przyniósł porażkę 0:1 z Twente. Rewanżowy mecz w Holandii zakończył się remisem 2:2 i Rubin Kazań musiał pożegnać się z rozgrywkami już w 1/16 finału. Taka sama sytuacja miała miejsce rok temu. Wówczas Tatary polegli w Moskwie z Olympiakosem (0:1), by w Grecji odnotować kolejną porażkę (0:1).

 

Nieco lepsze doświadczenia z Łużnikami ma Atletico Madryt. Rojiblancos grali na tym stadionie dwukrotnie w swojej historii i ani razu nie przegrali. W latach 70. pokonali 2:1 Spartak w Pucharze Zdobywców Pucharów (ale z uwagi na przegrane spotkanie 3:4 na Vicente Calderon i tak odpadli z rywalizacji). Z kolei w sezonie 2007/2008 w fazie grupowej Pucharu UEFA zremisowali 3:3 z Lokomotivem.

 

Mimo to Rubin Kazań ma bardzo dobry bilans meczów u siebie w europejskich pucharach. Ostatnie 20 spotkań przyniosło im zaledwie 2 porażki (we wspomnianych wcześniej pojedynkach na Łużnikach). Pozostałe potyczki (które były rozgrywane w Tatarstanie) dziewięciokrotnie kończyły się zwycięstwami i tyle samo razy padał remis. Czy jutro podopieczni Kurbana Berdyeva zaliczą kolejny przegrany mecz w Moskwie? Czy Atletico Madryt zdoła rezerwowym składem awansować dalej? Odpowiedzi na te pytania poznamy jutro.




Share
0 0 Głos
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy wiedzieć co o tym sądzisz, zostaw komentarz!x
()
x