Dziś mamy:24 October, 2020

Atlético vs. Real Madryt 2-1: Godne pożegnanie z Ligą Mistrzów

 

Atlético pokonało na własnym stadionie Real Madryt 2-1 w rewanżowym spotkaniu ½ finału Ligi Mistrzów. Pierwsze starcie padło jednak łupem Królewskich 3-0, więc to oni zagrają w finale rozgrywek z Juventusem. Gospodarze szybko objęli prowadzenie 2-0 dzięki trafieniom Saúla Ñígueza oraz Antoine’a Griezmanna. Wówczas zapachniało remontadą, lecz plany pod koniec pierwszej połowy pokrzyżował gol Isco.

 

Rojiblancos zgodnie z zapowiedziami Diego Simeone bardzo dobrze weszli w mecz i już w pierwszych minutach tworzyło akcje ofensywne. Już w 2. minucie na bramkę z dystansu uderzał Antoine Griezmann, lecz piłka poszybowała wysoko ponad bramką. W kolejnej akcji Koke zmusił do interwencji Keylora Navasa, a ten sparował strzał na rzut rożny.

 

W 12. minucie do piłki ustawionej w narożniku boiska podszedł Koke. Pomocnik dośrodkował ją w pole karne, a wyskoczył do niej Saúl Ñíguez i pewnym strzałem głową umieścił w siatce. Od 12. minuty gospodarze prowadzili 1-0.

 

Nie minęło wiele czasu, a z kolejną akcją ofensywną sunęło Atleti. Yannick Carrasco podał do Fernando Torresa, który w polu karnym został sfaulowany przez Raphaëla Varane’a. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Griezmann i zdołał pokonać golkipera.

 

Od tego momentu do głosu coraz częściej dochodzili goście, a podopieczni Cholo cofnęli się do defensywny, mając w świadomości dobry wynik i wyczekiwali okazji do wyrównania stanu dwumeczu.

 

Pod koniec pierwszej odsłony na lewym skrzydle z piłką znalazł się Karim Benzema, który przy linii końcowej ograł Stefana Savicia i dograł w pole karne do Toniego Krossa. Niemiec zdecydował się na strzał, ale fantastyczną interwencją popisał się Jan Oblak. Słoweniec był już jednak bezradny przy dobitce Isco, który z bliskiej odległości zdobył bramkę.

 

Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły w niezmienionych składach, a jej pierwsze minuty nie obfitowały w emocje, które miały miejsce w analogicznym czasie pierwszej odsłony. Diego Simeone jeszcze przed upływem godziny spotkania dokonał dwóch zmian. Na boisku pojawili Kévin Gameiro oraz Thomas Partey, którzy zmienili Fernando Torresa oraz José Giméneza.

 

W 65. minucie dobrą akcją popisał się Carrasco, który wbiegł w pole karne, ograł obrońcę, po czym oddał strzał, ale na wysokości zadania stanął kostarykański bramkarz. Piłkę głową dobijał jeszcze Gameiro, ale ponownie umiejętnościami wykazał się Navas i skończyło się jedynie na rzucie rożnym.

 

Na kwadrans przed końcem spotkania szansę gry otrzymał Ángel Correa, który zmienił Koke. Na roszady zdecydował się Zinédine Zidane, który desygnował do gry Lucasa Vázqueza oraz Marco Asensio.

 

Wraz z upływającymi minutami awans Colchoneros stawał się coraz mniej realny, natomiast trzeba oddać graczom z Vicente Calderón, że nadal atakowali i starali się podwyższyć prowadzenie, aby w jak najlepszym stylu zakończyć ostatnie Derby Madrytu przed przeprowadzką na Metropolitano.

 

 

Atlético – Real Madryt 2-1 (2-1)

 

Bramki:

[1-0] Saúl Ñíguez 12’ (asysta: Koke)

[2-0] Antoine Griezmann 16’-k.

[2-1] Isco 42’

 

Żółte kartki: Savić, Godín ,Gabi, Correa (Atlético); Danilo, Ramos (Real)

 

Sędzia: Cüneyt Çakır (Turcja)

 

Skład Atlético: Jan Oblak – José Giménez (Thomas Partey 57’), Stefan Savić, Diego Godín, Filipe Luís – Gabi, Saúl Ñíguez, Koke (Ángel Correa, 76’), Yannick Carrasco – Antoine Griezmann, Fernando Torres (Kévin Gameiro, 56’)

 

Skład Realu: Keylor Navas – Danilo, Sergio Ramos, Raphaël Varane, Marcelo, Casemiro (Lucas Vázquez, 77’), Luka Modrić, Toni Kroos – Isco (Álvaro Morata, 87’) – Cristiano Ronaldo, Karim Benzema (Marco Asensio, 76’)




Share
0 0 Głos
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
cor72z
cor72z
2020 lat temu

Możemy czuć dumę po tym meczu. Dołączyliśmy do skromnego grona drużyn, które w tym sezonie potrafiły Real pokonać choćby w jednym spotkaniu. Pożegnaliśmy VC derbowym zwycięstwem i rozstaliśmy się z LM z honorem. Wyglądaliśmy zdecydowanie lepiej niż dzień wcześniej Monaco albo to Juventus po prostu jest pewniejszym zespołem niż Królewscy. Nie ma wstydu, a i rywal najadł się trochę stresu. Podobało mi się to, że nasi – chociaż już wyraźnie zdemotywowani i pozbawieni energii – i tak stwarzali sobie sytuacje aż do ostatniego gwizdka sędziego. Gdyby Gameiro był zawodowym piłkarzem to może po błędzie Danilo ten mecz by nam jeszcze… Czytaj więcej »

KosaBB
KosaBB
2020 lat temu

Mi najbardziej dzisiaj podobał się Carrasco. Ogólnie piękny mecz i mimo braku awansu pokazaliśmy, że nie jesteśmy wcale w cieniu Realu. Jesteśmy w top 4 najlepszych drużyn na świecie obok Realu, Barcy i Bayernu i wcale nie powinniśmy się czuć od nich gorsi. Walka do samego końca to jest coś, co od lat definiuje nasz klub. Myślę również, że nie musimy patrzeć w przyszłość pesymistycznie.
Teraz porobić notatki z tego sezonu, ogarnąć solidną taktykę na przyszły sezon, jeśli sprawa z banem pójdzie po naszej myśli to zrobić przemyślane wzmocnienia i w następny sezon wchodzimy z buta! AUPA ATLETI!

johny
johny
2020 lat temu

Tak jak przewidywałem: szczyt obecnego Atletico to wygrać z drużyną na poziomie Barcy, Realu, Bayernu czy Juventusu jednym golem. W napadzie mamy dwie atrapy napastników, którzy potykają się o własne nogi, anatomię upadku przedstawia przykład Torresa – gość gra tragicznie o 7 lat, w tym u nas po powrocie a mimo to wygryza ze składu kupionych nowych napastników. Kupujemy półśrodki, które nie zaskakują. Rozpoznanie w tym względzie jest tragiczne. Zakupy napastników i skrzydłowych to co do zasady strata pieniędzy. Uważam, że gdyby został Vietto większej różnicy by nie było niż jak gramy z Gomorą. Po sezonie odejdzie Griezmann, za którym… Czytaj więcej »

cyryl
cyryl
2020 lat temu

Brawa za ten mecz! Co do cofnięcia się po drugiej bramce, to wydaje mi się, że był to naturalny ruch po 15 minutach niezwykle intensywnego pressingu – po prostu nie da się grać cały czas tak intensywnie, a po przerwie pewnie ruszylibyśmy znowu do ataku z niezłej pozycji startowej (taki, wydaje mi się, był plan i moim zdaniem nie był on głupi). Zresztą to cofnięcie po intensywnym początku obserwowaliśmy już nie raz, chociażby z Barceloną. I w sumie ładnie kasowaliśmy ataki Realu do tej nieszczęsnej akcji Benzemy. Niestety Gameiro w drugiej połowie pokazał, że się nie nadaje, jeśli chcemy walczyć… Czytaj więcej »

steken
steken
2020 lat temu

Tak naprawdę odpadliśmy już tydzień temu, nie zdobywając bramki na Bernabeu. Jakże inaczej wyglądałaby druga połowa, gdybyśmy przegrali pierwszy mecz 1:3. Nie zmienia to jednak faktu, że w kolejnych latach znów staniemy przed szansą na wygranie Champions League, natomiast była to jedyna szansa na wygranie ostatnich derbów na Calderon. To się udało i to jest najważniejsze.

cyryl
cyryl
2020 lat temu

Gola Isco oczywiście miałem na myśli.

Dylan
Dylan
2020 lat temu

Możemy czuć dumę po tym meczu. Dołączyliśmy do skromnego grona drużyn, które w tym sezonie potrafiły Real pokonać choćby w jednym spotkaniu. Pożegnaliśmy VC derbowym zwycięstwem i rozstaliśmy się z LM z honorem. Wyglądaliśmy zdecydowanie lepiej niż dzień wcześniej Monaco albo to Juventus po prostu jest pewniejszym zespołem niż Królewscy. Nie ma wstydu, a i rywal najadł się trochę stresu. Podobało mi się to, że nasi – chociaż już wyraźnie zdemotywowani i pozbawieni energii – i tak stwarzali sobie sytuacje aż do ostatniego gwizdka sędziego. Gdyby Gameiro był zawodowym piłkarzem to może po błędzie Danilo ten mecz by nam jeszcze… Czytaj więcej »

kvrol
kvrol
2020 lat temu

Szkoda tak wysokiej porażki w pierwszym meczu. Chłopacy wyszli jednak na boisko i dali z siebie wszystko, początek był niesamowity i można było mieć nadzieję, że wiara w remontadę nie była jednak aż tak bezpodstawna. Szkoda tego gola Benzemy, bo padł w sposób, w który nie powinien. Przy niezwykle biernej postawie zwłaszcza Savicia. W każdym razie odpadamy z Ligi Mistrzów i żegnamy Calderon z podniesioną głową i o to chodziło. 🙂

0
Chcielibyśmy wiedzieć co o tym sądzisz, zostaw komentarz!x
()
x