Dziś mamy:26 September, 2020

Ángel Correa: Nie odejdę nigdzie w lecie, bo Cholo widzi mnie w swoim zespole

W piłce nożnej zawsze jest okazja do rewanżu. Doskonale wie o tym Ángel Correa, który jest znakomitym przykładem wytrwałości i cierpliwości. Przed rokiem młody Argentyńczyk niezwykle cieszył się z transferu do Atlético Madryt. Niestety testy medyczne wykazały wadę serca, przez którą musiał poddać się operacji w Nowym Jorku, co z kolei doprowadziło do tego, że przez ostatnie dwanaście miesięcy wystąpił w zaledwie kilku oficjalnych meczach.

Na całe szczęście kłopoty ze zdrowiem to już odległa przeszłość i 20-latek może już skupić się tylko i wyłącznie na grze w piłkę. Ponieważ w styczniu doprowadził reprezentację Argentyny do lat 20 do triumfu w Młodzieżowych Mistrzostwach Ameryki Południowej, teraz będzie miał szansę zagrać na Mundialu do lat 20 (który zostanie rozegrany między 30 maja a 20 czerwca w Nowej Zelandii), do którego przygotowywał się przez ostatnie kilka miesięcy ciężko pracując w ośrodku treningowym Los Colchoneros.

Na swoich łamach MARCA opublikowała dziś wywiad z Ángelem Correą, który przebywa już na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Argentyny, z którą uda się niedługo do Nowej Zelandii.

W poniedziałek wylatujecie do Nowej Zelandii. Jesteś tym faktem podekscytowany?
– Tak. W ostatnim czasie intensywnie trenowałem pod okiem Diego Simeone w Cerro del Espino, wiedząc że nie mogę regularnie grać co tydzień. Choć nie miałem się na co skarżyć, to bardzo chcę już zacząć grać. Nie mogę temu zaprzeczać. Na szczęście Mundial zaczyna się już za kilka dni.

Co prawda nie mogłeś występować w oficjalnych meczach, ale jak ocenisz sposób, w jaki jesteś traktowany na Calderón?
– Bardzo dobrze. Jestem ogromnie wdzięczny Miguelowi Ángelowi Gilowi, kolegom z zespołu, sztabowi szkoleniowemu, mojej rodzinie, mojemu agentowi i wszystkim, którzy mnie przez ten czas bardzo wspierali i pokazywali, że na mnie liczą.

Co powiedział Ci Simeone?
– Żebym trenował. Kazał mi nie odpuszczać i nie przestawać pracować. Przypominał mi, że muszę dobrze przygotować się do Mundialu, bym mógł pokazać się na nim z jak najlepszej strony. Cały czas powtarza, że chce mnie w swojej drużynie i że chce, bym przepracował cały okres przygotowawczy do nowego sezonu. Mogę obiecać, że dam z siebie wszystko i zrobię co w mojej mocy, by sprostać oczekiwaniom.

W przyszłym sezonie będziesz grał dla Atlético?
– Tak, zostaję w Madrycie. Nie pójdę na żadne wypożyczenie. Cholo powiedział, że ma dla mnie miejsce w zespole. Jestem z tego powodu szczęśliwy.

Czy w którymkolwiek momencie myślałeś, że nie wrócisz do futbolu?
– Nie. Prawda jest taka, że lekarze cały czas mi mówili, że bez problemu wrócę do gry w piłkę. To podtrzymywało mnie na duchu. Operacja była trudna, to był dla mnie ciężki okres. Na szczęście mam to już za sobą.

Jak żyje się w Madrycie?
– Spokojnie, podobnie zresztą jak w Buenos Aires. Trenuję, a w domu się wyciszam i odpoczywam. Nie chodzę w miasto nazbyt często.

Im bliżej Mundialu, tym większe muszą być emocje związane z reprezentowaniem swojego kraju. Jak zamierzacie się przygotować?
– Prawda jest taka, że z dnia na dzień czuję się lepiej i lepiej. Możliwość codziennego trenowania i przebywania z kolegami z zespołu w ramach zgrupowania jest dla mnie bardzo ważna. Zagramy kilka sparingów. Miejmy nadzieję, że podczas turnieju będziemy w szczytowej formie.

Złoty medal na Mundialu do lat 20 był początkiem wielkiej kariery Messiego, z którym jest teraz utożsamiana dorosła reprezentacja. Chciałbyś, by w przyszłości spotkało to i Ciebie?
– Mam nadzieję, że wygramy ten turniej. Byłaby to dla nas świetna nagroda za ciężką pracę. Nasza drużyna to jednak nie tylko ja. Stanowimy jedną grupę, pełną fantastycznych i utalentowanych zawodników. Każdy z nas da z siebie wszystko, by dojść do finału i odnieść w nim zwycięstwo.

Martino myśli o Tobie w kontekście Igrzysk Olimpijskich. Rozmawiałeś z nim?
– Nie. To dla mnie jednak zaszczyt, że trener o mnie myśli i uwzględnia mnie w swoich planach. Na mojej pozycji konkurencja jest przecież bardzo duża.

Rozmawiałeś kiedykolwiek z Messim?
– Nie, nigdy. Chciałbym, bo to mój idol. Jest zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie. Spełnieniem marzeń byłoby dzielenie z nim kiedyś jednej szatni.

Oglądałeś niedawne mecze Ligi Mistrzów?
– Oczywiście. Messi grał niesamowicie. To wyjątkowy gracz. Cóż za gola strzelił Bayernowi!




Share
0 0 Głos
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Manian
Manian
2020 lat temu

Elegancko. Widzę, że coraz ciekawiej i bardziej klarownie rysuje się sytuacja na przyszły sezon.

Przeszlo
Przeszlo
2020 lat temu

wyobraźcie sobie jaki on ma głód gry:D! w pierwszym meczu będzie gryzł trawę ! zajebiście się ciesze, że zostaje 🙂

Sayor28
Sayor28
2020 lat temu

W Nowej Zelandii , no k…a przecież to jakieś jaja są.

0
Chcielibyśmy wiedzieć co o tym sądzisz, zostaw komentarz!x
()
x