Wybory prezydenckie w Barcelonie zaplanowano na 15 marca, a kampania już weszła w najciekawszą fazę: przeciwnicy Joana Laporty tworzą swoje platformy, a jeden z kandydatów, według doniesień dziennika Marca, nawiązał kontakt z napastnikiem Atlético Madryt Juliánem Álvarezem, próbując przekonać go do transferu na Camp Nou.
Kontakt z Juliánem Álvarezem
Jak podaje Marca, nieokreślony z nazwiska rywal Joana Laporty skontaktował się z zawodnikiem Atlético Madryt w celu włączenia go do swojej kampanii wyborczej. Kandydat chciał, by Álvarez został przedstawiony jako kolejne gwiazdorskie wzmocnienie, które miałoby dołączyć do Barcelony w razie jego zwycięstwa w wyborach.
Pomysł ma służyć zarówno pokazaniu ambitnego planu sportowego, jak i przekonaniu głosujących. Joan Laporta przyspieszył terminarz wyborów i wyznaczył głosowanie na najbliższy możliwy termin, chcąc zapewne szybko ubiegać się o reelekcję.
Sytuacja kadrowa i finansowa Barcelony
W klubie panuje przekonanie, że priorytetem Barcelony na następne lato będzie wzmocnienie linii ataku, ponieważ oczekuje się odejścia Roberta Lewandowskiego — jego kontrakt wygasa i jego przedłużenie jest mało prawdopodobne.
Julián Álvarez został sprowadzony do Atlético za około 75 milionów euro poprzedniego lata, jednak w tym sezonie jego forma nieco spadła. Mimo to ma na koncie 11 goli i 5 asyst w 32 meczach, a klub z Estadio „Riyad Air Metropolitano” raczej nie zgodzi się łatwo na jego sprzedaż.
Nadal nie jest jasne, jaka kwota mogłaby zostać przeznaczona na nowego napastnika ze względu na problemy finansowe Camp Nou w ostatnich latach. Mimo to oczekuje się, że niektórzy kandydaci złożą imponujące obietnice, by zyskać poparcie socios i przeciwstawić się Joana Laporcie, który obecnie uchodzi za głównego faworyta.
