Dziś mamy:14 June, 2024
15.06.2024, g. 01:30
WNBA
Minnesota Lynx vs Los Angeles Sparks
Do meczu pozostało:
0dn.13godz.31min.
11.38 X0.00 22.75 Odbierz 630 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Plotki, ploteczki: Insua zagra w Benfice, Miguel Angel Moya nowym bramkarzem?

Od pół roku Emiliano Insua jest piłkarzem Atletico Madryt. Argentyńczyk został ściągnięty ze Sportingu w trakcie zimowego okienka. Portugalski klub otrzymał za niego 3.500.000 €, a Rojiblancos wreszcie mieli mieć na ławce idealnego zmiennika dla Filipe. Gazeta ’ A Bola’ sugeruje jednak, że lewy obrońca może w lecie wrócić do Lizbony. Zainteresowana jest nim Benfica, której trener, Jorge Jesus, widziałby 24-latka w swojej drużynie. Co ciekawe w artykule zaznacza się, że władze klubu z Vicente Calderon są podobno skłonne do negocjacji, choć Insua miał być inwestycją na lata.

Argentyńczyk w rundzie wiosennej zagrał jednak tylko w trzech meczach ligowych i wyraźnie przegrywa rywalizacje z Filipe, który jest teraz jednym z najlepszych lewych obrońców w La Liga. Transfer do Portugalii może być jednak utrudniony przez rzekomą klauzulę, jaka została zawarta w umowie pomiędzy Atletico Madryt i Sportingiem. Według niej Rojiblancos musieliby zapłacić 10.000.000 € kary, gdyby nowym klubem 24-latka była Benfica, czyli największy i znienawidzony rywal Lwów.

Nie wiadomo, co dalej z Insuą, ale trzeba przyznać, że ma on wyjątkowe problemy z usiedzeniem w jednym miejscu. Choć początkowe cztery lata (2007-2011) swojej kariery spędził w Liverpoolu, to w ostatnim roku pobytu na Anfield Road był wypożyczony do Galatasaray, nastepnie przeszedł do Sportingu i teraz do Atletico Madryt. Mimo wszystko lepiej byłoby, gdyby został na Vicente Calderon, bo taki zmiennik Filipe to skarb. Z drugiej strony wraca Silvio i któryś z bocznych obrońców prawdopodobnie będzie musiał odejść. Czy będzie to Emiliano? Zobaczymy.

Hiszpańska MARCA donosi także o dość ciekawym potencjalnym celu transferowym Rojiblancos. Ponoć sztab szkoleniowy obserwuje bardzo uważnie Miguela Angel Moyę. Bramkarz Getafe miałby być pierwszą alternatywą na wypadek, gdyby nie udało się przedłużyć wypożyczenia Thibauta Courtoisa na kolejny sezon. Negocjacje z Chelsea cały czas trwają, a Diego Simeone i Jose Luis Caminero szukają kogoś, kto w razie czego mógłby wskoczyć do bramki Atletico Madryt.

Ale nawet pomyślne zakończenie rozmów z The Blues nie musi oznaczać, że golkiper Los Azulones nie trafi na Vicente Calderon. Faktem jest, że ani Sergio Asenjo, ani Joel Robles nie cieszą się zbytnim zaufaniem Cholo. Ten pierwszy bronił w poprzednim sezonie tylko w najmniej ważnych meczach lub w przypadku urazu Courtoisa. Ten drugi nawet nie dostawał u Argentyńczyka szansy na grę i jedyne mecze, jakie rozegrał od stycznia 2012 roku, to te na wypożyczeniach – najpierw w Rayo Vallecano, a ostatnio w Wigan.

Dlatego też Moya może być zmiennikiem młodego Belga, a w przyszłości być może nawet pierwszym bramkarzem, wszak jeśli 21-letni bramkarz Chelsea zostanie wypożyczony na kolejny rok, to będzie to ostatnia tego typu umowa, gdyż tak stanowi prawo transferowe. Dla golkipera Getafe to na pewno kusząca propozycja, szczególnie że Atletico Madryt jest w ostatnim czasie na fali wznoszącej. Cena, jaką trzeba zapłacić za 29-latka to około 6.000.000 €. Los Azulones wiedzą, że ich bramkarz oraz rozgrywający Barrada to dwaj gracze, którzy mogą przynieść najwięcej pieniędzy do klubowej kasy.

Moya uważany jest za jednego z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji w La Liga. Jego głównymi atutami jest gra nogami oraz świetny refleks na linii. Dodatkowo jest już bardzo doświadczonym golkiperem i w swojej przeszłości bronił barw m.in. Mallorki i Valencii.



Share
0 0 Głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.

0
Chcielibyśmy wiedzieć co o tym sądzisz, zostaw komentarz!x